Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sakura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sakura. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 czerwca 2016

Od Sakury CD Asaki'ego

-Tak wogóle... Jestem Cassandra, Sakura - powiedziałam lekko.
Chłopak w porównaniu ze mną był istnym karłem. Zmierzyłam go wzrokiem. Czuł sie nieco zirytowany a zarazem rozbawiony tą sytuacją.
-To w końcu Sakura czy Cassandra? - zaśmiał sie.
-Jak wolisz - nie dałam sie wkurzyć.
Obok nas przeleciał kruk a za nim jakaś wrona. Spojrzałam w kierunku domku gdzie właśnie zapalono światło.
-Okej. Ja jestem Asaki - odparł chłopak powstrzymując dawny śmiech.
Odwróciłam sie i ruszyłam do domu. Jednak trochę zaniedbam obowiązki. Uśmiechnęłam sie w duchu na myśl o tym że to Jii sie oberwie a nie mnie i bratu. Haruko bardzo lubi karać nas trojga ale tym razem zostanie ograniczony do jednej osoby. Żałuję że ciotka wybrała Dwór Dnia. Zostawiłam białowłosego samego pośród ciemności. Nie oglądnęłam sie za siebie by sprawdzić czy nadal tam jest bo to by było bez sensu.
Asaki?

Od Sakury

Brnęłam przez ciemne uliczki. Dwór Nocy otaczało skromne miasteczko spowite ciemnością a rozjaśniały ją jedynie słabe latarnie uliczne. Mama siedzi za kratkami w Więzieniu Cieni, ojciec nie zna litości co do mnie. Zresztą to nic dziwnego. Każdy tutaj ma coś nie tak pod sufitem bo wyhwalają tego całego Rhysanda. Jego siostra Feyra panuje nad Dworem Dnia czy coś takiego. Westchnęłam i spojrzałam w kierunku ogromnego zamczyska z kości. Ten cały Far jest stuknięty bo ma nawet wielki tron z kości. No i mieszka koło cmentarzu co świadczy co raz bardziej o tym że jest on stuknięty. Rhysand... Co to za imię? Popłakać sie ze śmiechu można na jego dźwięk a ojciec mówi że jest ono przerażające. Zresztą... Całe życie w Dworze Nocy to demony i duchy. Cmentarze, ciemności, pogrzeby, śmierć i słabe światło gwiazd oraz księżyca. Nieopodal mojego domu mieści sie chociaż stadnina. To w zasadzie jedyny interes który prowadzi mój ojciec i o dziwo, siostra. Podążyłam kamienistą ścieżką i otworzyłam bramę która zaskrzypiała pod wpływem wysiłku. Zamknęłam bramę i zaświeciłam słabą świecę.
-Cii... Spokojnie Courage - pogłaskałam gniadoszke.
Jedyne maści jakie możemy tu mieć to kara, gniada i skarogniada. Rhysand bardzo nas ogranicza. Konie ojca, siostry oraz do nauki i prywatne spojrzała w moim kierunku. Zbliżały sie przymrozki. Nawet ciemność nas przed nimi nie uchroni. Nie przed czterema porami roku. Nasypałam nieco owsa Courage po czym postanowiłam odwiedzić starego Billy'ego. Pracował w sklepie od 30 lat. Wyszłam z ciemnego pomieszczenia na zimną i równie ciemną ulicę. Ch*lerna ciemność. Nagle wpadłam na chłopaka o białych włosach w eleganckim stroju.
Asaki?

Sakura Nevermoor!

"Dzień jest moim wrogiem, słońce celem strzału, noc sprzymierzeńcem a księżyc tarczą"


Sakura z Dworu Nocy